Michał Wasiak - Tumult

Wystawa

Tumult

Michał Wasiak

10 - 31 października 2026

O wystawie

Wystawa „Tumult” jest próbą spojrzenia na współczesnego człowieka - człowieka uwikłanego w rzeczywistość pełną napięć, kryzysów i sprzeczności. To opowieść o jednostce, ale także o zbiorowości. O potrzebie przynależności i jednoczesnym pragnieniu zachowania własnej odrębności. O energii, która każe nam działać, i o poczuciu bezsilności, które sprawia, że wykonujemy wciąż te same ruchy.

Wystawa
10 - 31 października 2026
Wernisaż
9 października 2026, godz. 19:00
Miejsce
Galeria i Dom Aukcyjny ToTuart
Centrum Praskie Koneser
Plac Konesera 10A, Warszawa

Jak wygląda człowiek, kiedy świat przestaje być miejscem oczywistym? Kiedy wszystko pozostaje w ruchu, a jednak coraz trudniej zrobić krok w określonym kierunku? Kiedy jesteśmy nieustannie zanurzeni wśród innych, połączeni ze sobą gęstą siecią relacji, informacji, emocji i zależności, a mimo to coraz częściej doświadczamy samotności?

Artysta nie opowiada jednak o współczesności wprost. Nie tworzy jej kroniki. Zamiast tego buduje własny, niepokojący język obrazów, w którym rzeczywistość ulega deformacji. Ciała zostają zniekształcone, twarze tracą indywidualność, przestrzeń przestaje być stabilna, a relacje między przedstawionymi postaciami wymykają się jednoznacznej interpretacji. To świat, który wygląda znajomo, lecz nie daje się już rozpoznać.

Człowiek staje się tutaj bardziej figurą niż portretem. Pozbawiony charakterystycznych rysów przestaje być konkretną osobą, a zaczyna reprezentować doświadczenie wspólne dla wielu. Jego ciało mówi więcej niż twarz. Gest zastępuje słowo. Ruch staje się emocją.

W tym sensie deformacja nie jest wyłącznie zabiegiem formalnym. Jest sposobem mówienia o rzeczywistości, której sam obraz coraz częściej wydaje się niewystarczający. Zniekształcone ciało może być obrazem napięcia, pęknięcia, lęku. Może mówić o utracie kontroli, ale również o próbie wyrwania się z formy, która stała się zbyt ciasna. Najpełniej napięcia te ujawniają się w cyklu „POGO”.

Taniec pogo jest ruchem pozornie anarchicznym: ciała zderzają się ze sobą, tracą równowagę, wpadają na siebie, odbijają się i ponownie wracają do wspólnego rytmu. Jest w nim agresja i energia, ale także szczególna forma wspólnoty. Nikt nie tańczy naprawdę osobno. Każdy jest częścią tego samego wiru.

W obrazach artysty pogo staje się jednak czymś więcej niż zapisem subkulturowego rytuału. Staje się metaforą współczesnego zbiorowego doświadczenia.

W tym gwałtownym ruchu można dostrzec paradoks naszej codzienności: jesteśmy nieustannie aktywni, a jednocześnie często pozostajemy w miejscu. Przemieszczamy się, reagujemy, komunikujemy, protestujemy, konsumujemy, uczestniczymy, lecz coraz trudniej odpowiedzieć na pytanie, dokąd właściwie zmierzamy. Pogo może być więc tańcem buntu, ale również tańcem bezsilności.

W tym miejscu obrazy wchodzą w szczególny dialog z „Weselem” Stanisława Wyspiańskiego i figurą chocholego tańca. Tam zbiorowy ruch stawał się symbolem uśpienia i niemożności działania. Tutaj podobny mechanizm powraca w zupełnie innej formie: zamiast odrętwienia pojawia się nadmiar energii, zamiast bezruchu - nieustanne zderzanie się ciał. A jednak pytanie pozostaje podobne: czy ruch rzeczywiście oznacza zmianę?

W tłumie przedstawionym przez artystę nie ma przywódcy, bohatera ani jednej postaci, której można byłoby powierzyć narrację. Nie ma początku ani końca. Nie wiadomo, co wydarzyło się chwilę wcześniej i co nastąpi za moment. Jest tylko chwila zawieszona pomiędzy impulsem a konsekwencją.

To właśnie tumult - nie tylko hałas i zamieszanie, lecz stan wewnętrzny. Gęstwina sprzecznych emocji. Zbiorowa gorączka. Rzeczywistość, w której każdy ruch wywołuje kolejny ruch, a żadna odpowiedź nie prowadzi do ostatecznego rozwiązania.

Artysta czerpie z wielu tradycji malarskich, od ekspresyjnej deformacji Francisa Bacona i dramatycznego języka Käthe Kollwitz, poprzez formalne poszukiwania Matisse’a, aż po współczesne sposoby konstruowania ciała, przestrzeni i napięcia obecne w twórczości Nicoli Samoriego, Phila Hale’a czy Ruprechta von Kaufmanna. Nie chodzi jednak o cytowanie tych artystów, lecz o wykorzystanie różnych sposobów patrzenia, aby stworzyć własny język.

Ten język jest nerwowy, cielesny i nieoczywisty. Nie daje widzowi komfortu jednoznaczności.

„Tumult” nie jest wystawą o chaosie, który istnieje gdzieś obok nas. Jest wystawą o chaosie, którego sami jesteśmy częścią. Być może dlatego anonimowe postaci z tych obrazów wydają się tak bliskie. Nie mają twarzy, które moglibyśmy zapamiętać. Nie mają biografii. A jednak możemy rozpoznać w ich gestach własne napięcia, własne zmęczenie, własną potrzebę ucieczki i własną potrzebę bycia razem. Patrząc na te obrazy, można więc zadać sobie pytanie nie tylko „co się tutaj dzieje?”, ale przede wszystkim:

„Czy ja również jestem częścią tego ruchu?” I jeśli tak - czy jeszcze tańczę, czy już tylko próbuję utrzymać równowagę?

Kurator wystawy: Ewa Kawałko

Poznaj artystę

Michał Wasiak

Michał Wasiak

Michał Wasiak urodził się w 1997 roku w Łodzi. W latach 2016-2021 studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi na Wydziale Grafiki i Malarstwa. Tworzy w zakresie malarstwa oraz grafiki artystycznej.

O artyście i jego pracach